Dziś spotkałem problemy podczas nagrywania Audio CD… Zaczęło się od zassania tego i tamtego… i co się okazało? Dwustumegabajtowe archiwum obciążone było hasłem! Załamany pobrałem te same pliki z innego źródła, tym razem nawet nie spakowane – od razu mi ulżyło. Ale nie o tym mowa…
Początkowo postanowiłem wypalić płytkę w standardowym Serpentine, jednak mimo niby prawidłowego przebiegu procesu nagrywania płytka nie chciała odpalić się po ponownym włożeniu jej do napędu. Podłamany walnąłem sudo apt-get install gnomebaker… i sytuacja się powtórzyła :) Przypomniałem sobie o moich problemach z kodekami i prostym sposobem odpaliłem Ubuntu 6.10 Edgy Eft. Live CD – cel był prosty… Godzinę później, po dossaniu wszystkich potrzebnych pakietów powtórzyłem powyższą komendę i bezproblemowo wypaliłem cztery płytki audio. Szczęśliwy od razu wypaliłem całe Samurai Champloo… szkoda, że nie mam nagrywarki DVD – straciłem sześć płytek ;) W Ubuntu wszystko działa prawidłowo, mam nadzieję, że i Windows poradzi sobie z odtworzeniem tych płytek z danymi. Oby!